loader image
Przedstawiam Państwu wyrok, który dotyczy psa trzymanego na wsi, bez schronienia przed upałem, nieleczonego i bez odpowiedniego dostępu do wody i jedzenia. Bardzo często tego typu sprawy są umarzane już na etapie postępowań przygotowawczych, bowiem nadal pokutuje błędne przekonanie, że jeśli nie widać widocznych obrażeń zwierzęcia albo nie jest ono w skrajnie złym stanie – to znaczy, że nie cierpi. Takie rozumowanie jest wadliwe, ponieważ ustawa o ochronie zwierząt chroni zwierzęta przed cierpieniem fizycznym i psychicznym, które to cierpienie może być wynikiem zarówno działania (jak np. właśnie bicie zwierzęcia), jak i zaniechania (jak. w tym przypadku – zaniechania leczenia, właściwej opieki).

Brak leczenia chorego zwierzęcia wypełnia znamiona przestępstwa znęcania nad zwierzętami, określone w ustawie o ochronie zwierząt (dalej zwanej „uoz”).

To, co chcę podkreślić za pomocą tego wyroku to fakt, że jedną z postaci znęcania nad zwierzętami jest pozostawienie chorego zwierzęcia bez leczenia/ bez opieki/ bez zabezpieczenia przed bólem lub cierpieniem, związanymi ze złym stanem zdrowia zwierzęcia. Wynika to wprost z przepisów prawa, ale nie wystarczy sięgnąć tylko do art. 6 ust. 2 uoz, który wskazuje przypadki znęcania, lecz trzeba odczytać go w związku z art. 4 pkt 11 uoz – czyli przepisem, który jest tzw. słowniczkiem, definiuje najważniejsze pojęcia na potrzeby ustawy. Przepis art. 6 ust. 2 pkt 10 za znęcanie uznaje bowiem utrzymywanie zwierzęcia w stanie rażącego zaniedbania, zaś art. 4 pkt 11 wyjaśnia, że rażące zaniedbanie polega m.in. na nieleczeniu choroby zwierzęcia.

art. 6 ust. 2 pkt 10 „Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji”.

art. 4 pkt 11 „Ilekroć w ustawie jest mowa o: rażącym zaniedbaniu” – rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie;

Poniżej cytuję istotny w powyższym zakresie fragment wyroku Sądu Okręgowego w Krośnie z dnia 10 sierpnia 2016 r., sygn. akt II Ka 231/16:

„Tym samym przyznano, że J. G. (1) widział i godził się na to, że pies jest chory i nie je oraz nie pije przez kilka dni, pomimo sierpniowych upałów. Nie miał gwarancji, że opuchlizna zejdzie, a mimo tego nie kwapił się udać do weterynarza i świadomie godził się na fakt, że pies nie je i nie pije, a w tym czasie całymi dniami leży w upale, bez cienia. Jest to znęcanie nie tylko wg zapisów ustawy, ale i w odczuciu społecznym, a przy tym należy zaznaczyć, iż jest to działanie celowe i umyślne, z zamiarem bezpośrednim zadawania cierpienia, którego łatwo można było uniknąć. Nawet jeśli podobne traktowanie zwierząt zdarza się na wsiach od czasu do czasu, to nie może być to powodem do odstąpienia od ukarania. Przeciwnie – właśnie na takich przykładach ludzie muszą zmienić mentalność i się nauczyć, że o zwierzę trzeba dbać, ponieważ znęcanie się nad nim jest karane i się nie opłaca.”

Powyższy wyrok jest cenny z kilku powodów

Sąd zwraca uwagę na to, że fakt, iż dane zachowanie jest pewną praktyką wobec zwierząt, uznaną za normę w niektórych środowiskach, nie ogranicza ochrony zwierzęcia przed niehumanitarnym traktowaniem.

W swojej praktyce zawodowej, zwłaszcza na poziomie działań interwencyjnych, odnotowuję niestety dość często lekceważący stosunek organów ścigania do zaniedbań wobec zwierząt na wsiach, oparty na argumentacji „od zawsze wszyscy tak robią” (np. trzymają psy na łańcuchach całymi latami, z dostępem jedynie do prowizorycznej budy, niechroniącej w rzeczywistość przed mrozami i upałami). Jeśli zatem będziecie mieć Państwo sprawę psa, którego zły stan jest wynikiem bardziej braku opieki, niż wprost okrutnych działań, to wyrok ten będzie dla Państwa wsparciem. Warto go cytować.

Podkreśla wyraźnie, że nieleczenie zwierzęcia cierpiącego wypełnia znamiona przestępstwa znęcania nad zwierzętami.

Podobnie wyraźnie podkreśla, że wystawienie zwierzęcia na upały bez zapewnienia mu ochrony przed takimi warunkami może być przestępstwem znęcania nad zwierzętami; jest to ważne, ponieważ w tym zakresie często dochodzi do błędu w kwalifikacji prawnej takiego stanu faktycznego i poprzestaniu na uznaniu przez organy ścigania, że jest to jedynie wykroczenie z art. 9 ust. 1 uoz. Tymczasem, jeśli warunki atmosferyczne zagrażają zdrowiu lub życiu zwierzęcia, mamy do czynienia nie z wykroczeniem, lecz przestępstwem z art. 6 ust. 2 pkt 17 uoz. Poniżej porównanie brzmienia przepisów:

art. 6 ust. 2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: 17)wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu; (przestępstwo).

art.  9. ust. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. (wykroczenie).

Zdjęcie: Zdjęcie autorstwa EKATERINA BOLOVTSOVA z Pexels: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/drewniany-kort-sedzia-prawny-6077326/

Karolina Kuszlewicz

Nazywam się Karolina Kuszlewicz – z zawodu jestem adwokatką, od 10 lat pracującą na rzecz praw zwierząt i przyrody. Moja działalność społeczna wykracza jednak znacznie poza ramy zawodowe i właśnie jej poświęcony jest projekt ‘w imieniu’. Wykorzystuję swój głos, by służyć zwierzętom. Czynię to z pełną pokorą – jako jedynie pośredniczka w tej międzygatunkowej sprawie.

Ten artykuł mogłam przygotować dzięki wsparciu matronek i patronów

Wspieraj na Patronite🡪

Przeczytaj także

Przeglądaj po tematach

Karolina Kuszlewicz

Dziękuję moim matronkom i patronom

To dzięki Wam mogę stworzyć platformę edukacyjną o prawach zwierząt i przyrody. Łatwo dostępną dla każdej osoby w Polsce.

Chcę, by wiedza, którą zdobywam każdego dnia, dawała wzmocnienie kolejnym osobom. Wierzę, że wspólnie mamy moc czynienia zmiany!

Tworzymy sieć 'w imieniu'

rozciągniętą w całej Polsce. Chcę, by każda osoba, której zależy na prawach zwierząt i przyrody, znalazła tu wsparcie merytoryczne oraz poczucie solidarności.

Codzienność

W tym miejscu znajdziecie wszystko, co dotyczy obowiązującego aktualnie prawa. Przepisy, interpretacje, poradniki, wzory pism, obywatelskie narzędzia zmiany. Szczególnie cenne dla osób, które zajmują się bieżącą pracą dla zwierząt i przyrody, zwłaszcza przedstawicieli/ek organizacji społecznych.

W sądach

W tym miejscu znajdziecie omówienie najważniejszych dla zwierząt i przyrody orzeczeń sądowych. Będą Was wspierać w podejmowaniu decyzji i argumentacji na rzecz zwierząt i przyrody. Wyroki sądów w Polsce nie są źródłami prawa, ale wyznaczają standardy jego rozumienia, co w naszych sprawach jest bardzo istotne.

Poza schematem

W tym miejscu znajdziecie "coś więcej". Wpisy o przyszłości, nowych (nie)możliwych modelach prawa dla zwierząt i przyrody, lukach, które należy wypełnić i pomysłach, jak to zrobić, inspirujących książkach i o tym, czego możemy uczyć się od innych państw, a także czego od nas można się uczyć (są takie rzeczy!). Czasem też o ochronie przed wypaleniem i nadziei.

Podkast adwokatki o ochronie praw zwierząt i przyrody. Z wrażliwością w sercu i paragrafami w głowie. Dla ludzi, którym zależy. O sprawiedliwości dla zwierząt, stawaniu w ich obronie, a czasem walce. O ciemnych i jasnych jej stronach.